Streszczenie ważniejszych fragmentów
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tak więc już pierwszego dnia doszło do ostatecznych ustaleń. Pasek zaczął mówić coś o terminie ślubu, na co wdowa, że ten może odbyć się „choćby i jutro, gdyby nie piątek”. Mężczyzna dziękuje, ale prosi o dwa tygodnie, aby pojechać do rodziców, krewnych, słyszy jednak stanowczą odpowiedź: „Żadnym sposobem”. Wdowę popiera brat, który również twierdzi, że nie ma potrzeby odwlekać uroczystości zaślubin. Śladkowscy, którzy dowiadują się o planowanym ślubie, próbują do niego nie dopuścić. W końcu jednak Pasek żeni się: „Poszliśmy tedy do ołtarza, zagrano Veni Creator; wzięliśmy potym szlub”.

W końcowym fragmencie pisarz wspomina jeszcze, jakim wykazał się honorem i hojnością, nie chcąc, aby żona zapisała mu swój majątek.

Rok Pański 1669:

Pasek opowiada tu epizod już z czasów, kiedy mieszkał w majątku żony w Krakowskiem. Pewnego dnia przyjechali do niego w odwiedziny krewni żony. Pisarz ucieszył się, ale na jednego z nich – Kordowskiego było mu „wielce gniewno”, gdyż ten przymawiał nieustannie Mazurom,
jak się ślepo rodzą, jako ciemną gwiazdę mają, et varia
(et varia oznacza ‘i inne różności’ i stanowi przykład wtrącania w tekst polski słów łacińskich, czyli makaronizowania). Pasek określa go jako wielkiego pijaka i coraz bardziej zdenerwowany widzi, że wszystkim się te jego żarty podobają:
Oni się tym srodze delektowali i przyświadczali mu, też chcąc mię skonfundować, i na to go umyślnie zaciągnęli
Widząc aprobatę wśród zebranych, kawalarz poczynał sobie dalej: kiedy wniesiono na stół główkę cielęcą, stwierdził, że to „mazowiecki papież”, a cielęcinę zapiekaną w cieście nazwał „mazowieckimi komunikantami”. Gospodarz najpierw zastrzegł się, że nie ma tu Mazurów, ale lepiej ich przed nocą nie wspominać, dyskretnie próbował wyjaśnić, że sam nie jest Mazurem, ale tylko sąsiadem Mazowszan.

Po wieczerzy zaczęły się tańce, a Kordowski wtedy zaśpiewał:
Mazurowie nasi po jaglanej kaszy
Słone wąsy mają, w piwie je maczają.

Kilkakrotnie powtarzana przyśpiewka już na dobre rozzłościła pamiętnikarza. W gniewie chwyta niewielkiego wzrostem krewniaka żony, bierze go na ręce „jako dzieci noszą” i idzie w stronę Kordowskiego. Mijając go, z całej siły rzucił w niego niesionym Żeleckim. Kordowski, choć „srogi chłop jako dąb”, pada na wznak, a że pod ścianą stała ława, rozbił sobie głowę i zemdlał. Ów Żelecki również nie mógł wstać, tak duża była siła uderzenia. Ci, którzy byli jeszcze w stanie (towarzystwo popiło już sobie dobrze i spało po kątach) chwycili za szable, kobiety krzykiem próbowały ich powstrzymać. Kiedy wreszcie dali sobie spokój, trzeba było wezwać lekarza do opatrzenia rozciętej głowy.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Język Pamiętników Paska
2  Portret szlachcica w Pamiętnikach Paska
3  Pamiętnik jako gatunek



Komentarze
artykuł / utwór: Streszczenie ważniejszych fragmentów






    Tagi: